• Wpisów:15
  • Średnio co: 121 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 01:18
  • Licznik odwiedzin:1 042 / 1948 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
2 tygodnie bez pingera, 2 tygodnie bez kompa - i w sumie nie brakowało mi jakoś specjalnie go

Tak wiec relacje z życia : kolejne szkolenia, kolejne zaliczenia do tego stopnia, że dziś wracając z ostatnich wykładów (jutro teoretycznie sesja sie zaczyna, a Ja mam wszystko pozaliczane) padłem na łóżko i sie zastanowiłem : "Kurwa, co Ja teraz z wolnym czasem bede robił?!" i wiem - bede programował rozwinę się do tego stopnia, by za rok móc spokojnie iśc na staż, a tam dalej sie rozwijac
A teraz mam 5,5; 5; 5; 2 ;DD i licze na 5,5 i na 4 oby sie udało a Stypendium mur beton
Z Ewą porażka ;/ nie udało mi sie, miałem za mało czasu, albo to było absolutnie niemożliwe;/ Czy w ciągu pół roku można nadrobić 3 lata francuskiego? Jednocześnie normalnie uczęszczając do technikum i pracując na pół etatu - myśle że tak, ale ryzyko było duże. Może słusznie kobieta zadecydowała Oby jej tylko się wiodło lepiej.
Przemko zaś ma koszmar ze swoją kobietą, dobrze powiedziane że trocche jak Pikór sie zachowuje, chociaż jest różnica była-aktualna. Hmmm... Czemu w ludziach tyle egoizmu, tylko własne problemy ich interesują, a może mnie troche też? też paplam, ale czy umiem wysłuchać? Po dzisiejszym dniu moge jednocześnie stwierdzić że tak i że nie.
Pełni stwierdziła że nie. Więc pewnie tak jest - trzeba sie postarać.
W pon były urodziny W sumie miło, lepiej niż rok temu chociaż pewna pustka jest.
Fajnie wchodzić do sali i słyszeć "Sto lat" Fajnie na auli słyszeć "Gdzie jest Janusz? Janusz, Janusz" Fajnie dosać kilka miłych smsów, i szkoda tylo ze w ten niefortunny czas pisałem kolokwium;/
Ale w sumie, wtedy pogodziłem się w pełni ze światem, to jak rozanielony leżałem wieczorem w łóżku i jaki chodziłem następnego dnia jest wspaniałe a we wtorek jeszcze domówka mała i w ogóle pięknie jest
Wgl... Dać se przyjebac ;| pojebany jestem, ale to nic z planami na jutro(dzis) kilkukilometrowa przebieżka o 7 rano przy ok -5/-10 C nikomu nie zaszkodziło Ciekawe czy będzie mi sie chciało

Wgl... jakaż to wybitna jednostka jest Czuć nie Mickiewicz, Dziecinka uważająca że wie czym jest życie, ciekawe co by powiedziała jakby mogła liczyć tylko na siebie w sytuacji przeżycia lub głodowania... A nie w kwestiach kupie nowe buty czy nie kupie...
Eh... Zweryfikuje to spotkanie za kilka lat.
 

 
Może to nie było czyste zagranie, ale ciesze się że zrobiłem ten krok - mam kilka pamiątek wiecej i wiem, że nie jest ze mną tak źle...

Postanowiłem pomóc Ewie, biedna znalazła się w takiej sytuacji jak Ja, samotna, wymuszono na niej dorośnięcie jeszcze wcześniej niż na mnie, sama na siebie skazana. Biedna, zrobie wszystko co bede mógł by jej pomoc Ona potrzebuje wsparcia, Ja potrzebuje dać wsparcie.
I tak oto mam cel na kilka najbliższych lat.
Najpierw pomóc Ewie, potem wesprzeć z całych sił Dominike, a potem jakoś....
Masakra jakaś - kolejną noc z rzędu nie moge spac, nie jem prawie nic ;/ znikne wkrótce;/
Dziennik snu - 3/4/2(?) godziny.
jutro(dzis) pobudka o 5:30, 8 godzin pracy i integracja grupy - umre.
Dziś próba kontaktu i nie wiem jak go ciągnąc, tym bardziej że druga strona nie zainteresowana nim.
Jebac, przestać sie narzucac, zachowac w serduszku i pamięci...
Tylko smutne, że zapytany przez ew. potomnych o swoją miłość nie bede mógł pokazać za drugą osobe w pokoju... ;/
 

 
Jak wiele trzeba by wyplenić miłość z serca?
Z męskiego - mimo że często myśla chujem, prawdziwej miłości nie wyplenisz
Z kobiecego - mimo że deklarują miłość wieczną wystarczy inny facet.
Taka prawda i chuj.
Kurwa no... Jutro od 8 do 24 na pełych obrotach, a spać sie nie da ;/
Eh, chce znów przynajmniej śnić jak ciepłe ciałko sie przytula, jak byłoby pięknie...
To straszne, bo w sumie nie mam teraz zupełnie nic do stracenia... Pierdolić wszystko i bawić sie w chuj, tak by mamuśce problemów nie narobic...
A nawet czy jutro nadejdzie czy nie to jaka różnica... I tak nie bedzie szczęśliwe...
 

 
Aj, ciężko sie przestawic z dnia na dzien z opierdalania sie na ostry zapierdziel - ale trzeba dla siebie i dla maluszka, którego kiedyś spłodze

Zajebisty weekend, taki idealny na zakończenie okresu świątecznego, taki dający kopa na długi czas. Fajnie wchodzic do klubu jako vip Kochana Uliasha Kochana Ilonka I mądry Rafał)
"myśl co będzie za 4 miesiące!"



A z inne beczki - to straszne jak ludzi, kiedyś przyjaźniący się, kiedyś żyjący w dobrej komitywie teraz przechodzą obok siebie jakby nigdy się nie znali. Jakże wszystko jest ulotne, wszystkie wartości dla których zdaje się warto życ... Miłośc, przyjaźń, zaufanie... Co pozostanie poza obolałym sercem? Może uodpornienie na te uczucia...?
Jestem zbyt sentymentalny, ale może dzięki temu mam więcej niż tylko obolałe serce.

Od jutra zaczynam maraton praca-uczelnia, wytrwałości Janusz

Tak w ogóle С новым годом!
 

 
Hmmm... Serio nie lubie ludzi, oni dziwnie często lubią mnie... Znienawidźcie mnie! Byle ta jedna osóbka pokochała...

Alem najadł sie na święta - a potem duuużo wartości oddałem poczebującym i za 2 tygodnie znów do RCKiK ) Czuje się dobrze oddając cząstke siebie innym
Wczoraj widziałem sie z B. Co się stało z osobą pełną ambicji którą znałem? Żyć aby przeżyc? Eh... Coś czuje że pakuje się w uzależnienie od innych.
Zawsze musi miec racje, nawet na temat na który nie ma pojęcia.
A najgorsze, że to kto ma racje zweryfikuje czas, wtedy gdy będzie za późno...
Pytanie brzmi : warto iśc na studia czy nie?
Dyplom otwiera drzwi na wyższe stanowiska (chociaż nie sam dyplom sie liczy rzecz jasna), na studiach poznaje sie wartościowych ludzi (Przemko, Rzeźnik), stopniowo, sie wkracza w dorosłość i problemy z tym związane.
Dają możliwość spokojnego wkroczenia w rzekę zwaną dorosłością, zamiast gwałtownego wrzucenia w jej nurt, chyba że chce się być na "garnuszku mamusi" - Ja tego sobie nie wyobrażam.
Tęskno mi tak bardzo.. ;<


Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...
 

 
Nigdy nie myśl o przeszłości bo wspomnienia niszczą Cię od środka .. Myśl co nadejdzie
Okey.
 

 
Jak to jest, że mimo że sie nie lubi ludzi, chce sie ich unikać jakoś można na nich czasem polegać...?
Po takim zawodzie niespodziewana dobroć od ludzi jest jak balsam na rozdarte serce.
Tak więc: wesołych świat wszystkim! będzie żarcie, i leżenie cały dzień na brzuchu. Teraz z innej perspektywy sie dowiem jak wygląda studiowaniu u reszty rodziny. Już rzygam świętami ;/ Oby gdzieś wybyć poza 4 ściany...
Trzeba było dziś (a właściwie wczoraj) nie posłuchać prośby by odzyskać prezent - ulubiony sweterek ever
Jest w cholere ciężko, szczególnie gdy sie dowiaduje że brat - rówieśnik zaręczony ;]
Młodzi ludzie powinni mieć wsparcie w rodzicach.
Ale nie na takich warunkach.
Dziecko powinno być dzieckiem, a nie podwładnym.
A człowiek powinien mieć kogokolwiek kto będzie mu wsparciem...
Dziękuje, dobranoc
 

 
Wychowałem się z tyloma ludzmi na wiosce, a jedynie z garstką coś mnie łączy... I to może głównie przez interesy, tak jak z A... "Zadzwonie", tragedia
Dobrze, że jest Siwy, chociaż to niebezpieczne sie robi.. I dobrze! Z Aleksem też będzie trzeba coś ogarnąc.
Teraz byle do świąt, z mamą posiedziec i wracać, może nawet urlopu nie będę brał... Jak wszystko się zmienia w ciągu 2/3 miesięcy, a w szczególności kobiece serce...
Piękne love story się skończyło, przynajmniej po jednej stronie. "Ten komu bardziej zależy, przegrywa". Kurwa, poległem...;/
Czym jest miłość? To gdy patrzysz na drobne niedoskonałości drugiej osobi i myślisz jakie piękne one są... Patrzysz na piega i go uwielbiasz, widzisz wągra, i chcesz go przytulić, widzisz i czujesz emocje, chcesz je odczuwać razem z drugą osobą - tak, myśle to właśnie jest miłośc... Siła kreującą destruktywna.
Teraz sprowadziła mnie do parteru i okłada bezlitośnie. Znaczy że trzeba nauczyć się w parterze i tak już zostane do końca swych dni..
Biedna żabka - zbyt wiele kumkała o nieaktualnych sprawach, zbyt wiele łez kosztowała w tak krótkim czasie - łez tęsknoty, a potem łez żalu. Dobrze że Piki mniej krzykliwy, zostanie przy mnie

Straszne mieć skrawek rodziny, a do tego tracic jedyny filar dajacy nadzieje na lepszą przyszłośc...
Chyba trzeba coś w życiu zmienić i zreorganizować system wartości oraz priorytetów. Pożegnajcie Waniusze, Wanie, Pingwina... Jest Janusz.
 

 
Hmmm...
Nauczka na przyszłośc : nie pchać sie tam gdzie sie czuje burdel... A wepchałem sie w największy jaki kiedykolwiek widziałem, i sam swoje pięc groszy dorzuciłem...
Chujnia na maxa, ale cóż... Tak musiało być. Zbyt bardzo przypominam człowieka, którego tak szczerze nienawidze...
A chciałem po prostu być dobrym człowiekiem... Czy udaje sie to, nie wiem, nie mi oceniac... mam nadzieje...
Miałem wiele nadziei i chuj z nimi... Eh... Po dzis wstawałem? po co wczoraj? po co w ogóle...
Na przebieżki bede musiał z Aleksem wychodzic, samemu bedzie źle...
Regres miłości:
Wielka, ślepa miłość - akceptacja - pragnienie rozłącki - chęc zerwania kontaku - wypranie z uczuc - smutne... Jak chujowym człowiekiem trzeba być by osoba która tak bezwzględnie kochała mogła teraz miec w dupie ;<
I najsmutniejsze : miłośc przed rozpoczęciem zwiazku 2 lata, po rozpoczęciu półtorej roku... Extra!

Mam dośc... Bajo...
 

 
Paść, nigdy nie wstawać, umrzeć...
 

 
Dobra, lecimy
Wizyta u Kostusia troche zrelaksowała i jestem gotów nie wszystko wypaliło, ale jest git
Teraz w oczekiwaniu na autobus widze jak braciak na domówke sie szykuje Współczuć i zazdrościc jednocześnie
Współczuć mi... Ale mogło być gorzej, hahaha... Morał dnia :"Dobry kon i po błocie pójdzie" Powodzenia Wariaty i wyjebanej w kosmos!
Zaklapianej ale i nie zapomnianej
 

 
Sylwester przekonuje mnie, że może wcale ze mną tak źle nie jest..
Chociaż nie. Jest źle... Sie pakuje w gówno po czubek głowy, ale cóż... Pożyjemy, zobaczymy...
Teraz trzeba ogarnąc kilka spraw, spotkac sie ze starymi ziomeczkami(oby plan wypalił to i wieczór bedzie przyjemniejszy ), jak posłuchać Siwersa to aż wierzyć sie nie chce, ale trzeba bedzie do ora sie przejsc
Eh, byle prędzej do spotkania - ratuje cały Sylwek

Udanego Sylwestra, szampańskiej zabawy i Nowego Roku lepszego niż poprzedni
Bleees.
 

 
Nareszcie... nareszcie siedze w autobusie i jade do domu.
Sstojac w kolejce do autobusu rozkmina- przypomnialy sie tradycyjne przmile pozegnania... czy chce aby tak wygladalo moje zycie? Moze...
Zauwazylem ze czym blizej wyjazdu tym bardziej rozchwiany emocjonalnie jestem. Mam nadzieje, ze to minie gdy przyjade, gdy usiade dk szczawiowki z mama i wyjde z Mlodym na lyzwy
Plan na 2 tyg : mama, Mlody, Siwy, Basia.
Tylko co zrobic z tym "prezentem"..
Jasne ze wykorzystac, ale na jak dlugo, sie dostosujemy do okolicznlsci sie dowiem za pare dni a tymczasem, dobranoc
 

 
Aj Bear... Rozpaliłeś we mnie płomień
Książki mają w sobie coś pięknego. "Kurz, pot i łzy" mimo że nie chciałem jej na koniec przytulić jak poprzedniej dała mi wiarę, że granice możliwości określa nasza psychika.!

Tak więc poszedłem dziś na przebieżke, taką o 22 godzinie, na dystans 3,5 km w jedną strone i tyleż samo spowrotem. Celem była góra z piekną panoramą na miasto. Cel osiągnięty, brzuszki, pompki i w drodze powrotnej kryzys. Po drodze zagubiony portfel
Ostatecznie pokonane ok 8 km w tym wspinanie sie po rurach, ramach od gazociągów(tak to sie zwie?) i tylko wspinania po drzewach brakowało Następnym razem(jeśli będzie) wbijam na teren Stoczni tylko musze porządek w Domciu Najdroższym zrobić
A propo - ciekawe uczucie siedzieć 30/40 m nad autostradą nad pędzącymi autami i pociągiem i zastanawianie sie "Jak to by było... " - nuta z lekcji muzyki w gim - już wtedy byłem pierdolnięty ;]

Ale po takich wypadach (po ok godzinie wrócilem do akademsa), czuje że żyję, a jeszcze bardziej bede czuł jutro w trakcie 12 godzin w pracy
Lubie ją. Pewnie jakakolwiek by nie była by lubił, ale na prawdę lubie ją Smutne trochę, że jakąkolwiek bym nie miał będę słyszał "że wożę taczi z gruzem", "pakuje kanapki do torby", "klikam zero jedynki" i tak dalej i tym podobne, ale cóż... Nie zawsze można liczyć na wsparcie.
Irytują mnie ludzie chodzący i narzekający jak to im sie nie chce, jak to już do domu chcą, jak to im źle - ludzie, jeśli nie zmienicie podejścia nigdy nie będzie dobrze! Jeśli się uśmiechasz, świat uśmiecha się do Ciebie (hahaha, prawie jak III Zasada Dynamiki Jak Ciało A na Ciało B itd.)
Weryfikacja za weryfikacją i może wkrótce awans

No tak więc... Dobry dzień, jeszcze lepszy wieczór i tylko byle więcej sie uczyć, a bedzie dobrze
Bleees . A Piki chodzi po klacie i mówi Wam dobranoc
 

 
"Jeśli swych marzeń nie starasz sie realizowac, podejmując konkretne działania, to zawsze pozostaną one tylko życzeniami. W życiu trzeba umieć samemu rozpalić w sobie żar."
Święte słowa Bear. Amen.